RSS
 

Zapisane w Pamięci

05 kwi


Od kilku dni wzięło mnie na wspomnienia.. Najciekawsze są odkrycia, które długo czekały w kolejce na oświetlenie blaskiem ciepłych promieni słońca.. utulenie ponowne w ramionach cieplejszych uczuć.. Właściwie, to gdy patrzę na nie, zdumiewa mnie, jak mogłam kochać Raczy – człowieka, który miał mnie.. ech.. co ja z resztą będę się rozdrabniać.. to już koniec..

Ale ciepłe wspomnienia to dwóch mężczyzn.. którzy szaleli na moim punkcie.. szczególnie jeden z nich.. Tomek.. 3 lata ode mnie młodszy.. i wspomnienie sprzed kilku lat.. gdy miałam 24 lata.. ach.. kwiecień.. cóż to był za miesiąc.. tylko miesiąc.. wiem.. banał.. ale ten facet obsypywał mnie kwiatami.. z Warszawy był w stanie przyjechać tylko na kilka godzin, by po prostu ze mną być.. tak po prostu.. nie bacząc na pieniądze.. zmęczenie.. czas.. ten facet pisał o mnie wiersze, które potem odkrywałam w internecie.. szykował śniadania do łóżka.. całował w każdym miejscu.. nosił na rękach.. woził autem w każde miejsce.. kupował.. zapraszał.. fundował.. byłam Jego.. i tylko Jego.. słowo „kocham” padało w cudownych chwilach.. ach..

I teraz powstało pytanie: dlaczego godzę się na półśrodki? Dlaczego nie czekam na takiego, który mnie doceni? Będzie nosił na rękach.. uważał za Jedyne Bóstwo.. będzie w stanie jechać do mnie przez pół kraju? Czemu patrzę na facetów i godzę się bym to ja się poświęcała? Ja jeżdzę. Ja piszę wiersze. Ja czekam. Ja.. ja.. ja..

Gdzie się podziali Ci Prawdziwi Mężczyźni, do których tak tęskni moje Serce?

Chcę, by taki Tomek znowu pojawił się w moim życiu.. i został w nim już na zawsze.. Tylko czemu tak trudno jest czekać.. ech..

 
Komentarze (15)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. fragile

    5 kwietnia 2005 o 09:00

    trudno jest czekać, trudno….

     
  2. Bastek

    5 kwietnia 2005 o 09:46

    Pełno jest takich Tomków, wystarczy się tylko rozejrzeć.. :)

     
  3. pt

    5 kwietnia 2005 o 09:58

    spokojnie – ich się nie zamawia na Allegro – ale jak już sobie wytłumaczysz, że intersuje Cię facet zainteresowany – to właśnie tacy zaczną Ci się bliżej przyglądać; człowiek ma to czego chce – a zycie to samospełniajaca się przepowiednia; jesteś warta tego żeby ktoś Cię nosił na rekach – i nie ma sensu iść na żadne półśrodki; To nie jest XV wiek – i kobieta, która ma lat dwadzieścia parę wcale nie musi mieć faceta żeby żyć w miarę dobrze i wesoło ;))

     
  4. flawi

    5 kwietnia 2005 o 10:11

    Masz magnes na przyciągnie facetów komplikujących Ci życie?
    Nie Sade.
    Spróbuj poprostu odwrócić się o 180 stopni i popatrzeć w przeciwną stronę niż do tej pory;)
    Powodzenia:)

     
  5. blue

    5 kwietnia 2005 o 10:15

    „woził autem w każde miejsce.. kupował.. zapraszał.. fundował.. ”
    jakoś nigdy mi na tym nie zależało a i ‚kocham’ słyszeć nie muszę.

     
  6. Sade

    5 kwietnia 2005 o 11:23

    –> Bastek –> Ależ ja patrzę, rozglądam się wkoło od tak dawna.. i nic.. NIC! Więc, może Ty mi powiesz, gdzie te Tomki? :)

    –> pt –> Tylko ta cierpliwość moja.. to pięta Achillesowa.. ;)

    –> flawi –> przyda się.. :) oj, przyda się :))

    –> blue –> każdy jest inny.. każdy ma inne potrzeby.. i w przeciwieństwie do Ciebie ja potrzebuję być zapewniania o miłości..

     
  7. samotnosc-o-zmierzchu

    5 kwietnia 2005 o 13:00

    Ja też nie lubię czekać…

     
  8. blue

    5 kwietnia 2005 o 13:29

    pewność nie wynika ani z prezentów, ani ze słów.

     
  9. pt

    5 kwietnia 2005 o 13:53

    wielkie BRAWA dla Blue !!! Blue – Moja Słodka – pierwszy raz się z Tobą zgadzam w 200 % ! To nasz wielki dzień ;)))

     
  10. sade | --> blue

    5 kwietnia 2005 o 13:54

    Blue, ja piszę o różnicach, a Ty ciągle o pewności jaką się ma czuć, a nie mówić. Jedni czują i mają pewność tak po prostu, a inni potrzebują słownego zapewnienia. Po prostu. Jesteśmy inni, Blue. Ja, Ty, Sweterek, Pomidorek, Raczy, czy ktokolwiek inny. Każdy ma swoją filozofię i czego innego potrzebuje do szczęścia. Każdy ma swoją, subiektywną filozofię tego świata. Tobie odpowiada związek na odległość, mi – nie. I tak dalej i tak dalej..

    Zrozumiałam to dobitnie kilka dni temu.. tak bardzo chciałam, by Twoja love story była moją.. by to, co odnalazłam w Nim, było tym samym, co związało Ciebie z Twoim Ktosiem.. Ale tak nie będzie. Nie ma dwóch takich samych scenariuszy, bo mamy za każdym razem do czynienia z różnymi ludźmi. Różnymi. Nawet jeśli takie różnice są delikatne, malutkie, drobne.. Ale SĄ. :)

    Moja prawda życiowa, moje postrzeganie świata nie musi być wcale tym samym co postrzeganie przyjaciela.. On może pokrywa się z niektórymi zdaniami ze mną, ale będzie miał diamtetralnie odmienne w kolejnym temacie. Jesteśmy różni.

    Ufff.. :) Siem nagadałam, hihihi :)))

     
  11. Sade

    5 kwietnia 2005 o 13:57

    I jeszcze jedno: gdzie ja napisałam, że prezent, kupowanie, obdarowywanie, wożenie autem = poczuciu bezpieczeństwa w stałości uczuć???

     
  12. pt --> Sade

    5 kwietnia 2005 o 14:02

    to ja się teraz powymądrzam – bo mam nudną sprawę na biurku ;) a więc tak – Sade jesteś fajna laska a płaczesz, że zawsze byłas sama – nie licząc tegoż Pana na R – co to w gruncie rzeczy nie chce a Ty sie uczepiłas jak pijany płotu. Pytanie – dlaczego sie uczepiłas. Tak się zakochałas ? A teraz wyobraź sobie – stoi on – a obok jeszcze dwóch fajnych gości – masz wybór – nadal chcesz tamtego ? Odpowiedz sobie na pytanie czy to jest miłośc czy strach przed samotnością. A jak strach przed samotnością to dlaczego się boisz ? Bo nie wierzysz w siebie. Jak uwierzysz – to na cełej linii. I wtedy bedziesz czuć kiedy facet Cię w przeności na rękach nosi nawet jak nie da rady fizycznie podnieść. I wtedy też będziesz wiedzieć – kto jest Ciebie wart. I przestaniesz być niecierpliwa. Moim zdaniem tak to działa. I to wynika z tego jak się czujesz sama ze sobą :)) Ufff – teraz ja wracam do nudnej roboty ;)

     
  13. blue

    5 kwietnia 2005 o 14:21

    jak miło dowiedzieć się co naprawdę myślisz. dziękuję.
    więcej głowy nie zawracam. powodzenia.

     
  14. ta-sama

    5 kwietnia 2005 o 14:51

    Sade :-)
    A ja myślę troszkę inaczej :)
    My się nie nadajemy dla dobrych facetów – zanudziłybyśy się, nie potrafiłybyśmy ich pokochać… Jesteśmy typem kobiet, które nie przyciągają nieszczęść, ale w głowach mają już zakodowane, ze to one mają kochać (choć czasem pozwalamy się adorować). Osobiście, zanudziłabym się z Ideałem ;-)

     
  15. pomiedzy

    5 kwietnia 2005 o 15:47

    To pozwól takiemu Ktosiowi pojawić się w Twoim życiu.
    Nie szukaj w nim ideałów, skoro są zbyt nudne…
    Nie szukaj w nim wad, one i tak istnieją…

    Ciesz się tym, że jest i bądź szczęśliwa.
    Skoro potrzebujesz go mieć tuż przy sobie, spójrz najbliżej.

    Czasem najciemniej jest pod latarnią.
    Czasem nie widzimy tego co mamy na wyciągnięcie ręki.

    Przesyłam mój uśmiech :)
    Znajdziesz swoje szczęście i będzie ono jedyne i niepowtarzalne :)

     
 

  • RSS